BŻS

Z Szarmanckim przyjaźnię się od ponad sześciu lat. Czasem zastanawiam się, jak to w ogóle możliwe, skoro tak bardzo się od siebie różnimy. Widać to chociażby na przykładzie naszego podejścia do pracy i obowiązków. 1. – Dlaczego nie bawisz się ze swoim podopiecznym? – On ma zajęcie. – Co robi? – Szuka klocków. Wczoraj mu…
Czytaj dalej

Kobieto, puchu marny!

Wyjeżdżając z rodziną na święta do lasu, zapomniałam zabrać ze sobą czegoś do czytania. Lubię tam posiedzieć w długi, zimowy wieczór przy kominku z dobrą lekturą i kubkiem gorącej herbaty w ręce. Cisza, spokój, atmosfera- czegóż chcieć więcej? Zdesperowana, sięgnęłam po zapasy mamy. Wiedziałam, że szału nie będzie, gdyż do tzw. literatury kobiecej nastawiona jestem…
Czytaj dalej

Wakacyjne znajomości, czyli poszerzanie horyzontów

Poznałam całkiem ciekawego człowieka. Nasza znajomość zaczęła się w dość nietypowym miejscu – w lumpeksie. Niestety, muszę was rozczarować- nie będzie to ckliwa i romantyczna historyjka o dwojgu młodych ludzi, którzy zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia, po czym radośnie spółkowali w przymierzalni. Po prostu ów osobnik stał przy jednym z wieszaków i przeglądał…
Czytaj dalej