BŻS

Z Szarmanckim przyjaźnię się od ponad sześciu lat. Czasem zastanawiam się, jak to w ogóle możliwe, skoro tak bardzo się od siebie różnimy. Widać to chociażby na przykładzie naszego podejścia do pracy i obowiązków. 1. – Dlaczego nie bawisz się ze swoim podopiecznym? – On ma zajęcie. – Co robi? – Szuka klocków. Wczoraj mu…
Czytaj dalej

BŻS

LeciWpierdol

Mój podopieczny doprowadzał mnie dziś do szału. Niezależnie od tego, co mu proponowałam, odpowiadał: I don`t want to do it. Postanowiłam więc zostawić go samemu sobie i zająć się resztą swoich obowiązków. Mimo góry gier, książek i zabawek do dyspozycji, Alex cały czas łaził za mną i pytał, czy może pograć na tablecie lub pooglądać…
Czytaj dalej

BŻS

WalkaTakaZaciekła

Kiedy mój podopieczny bije się z bratem, jego rodzice i siostra dostają szału. Rozdzielają ich, wrzeszczą na nich i każą iść do swoich pokoi (to nic, że mają wspólny). Według mnie dzieci i psy to prawie to samo. Szczenięta walczą ze sobą dla zabawy, nie robiąc sobie przy tym krzywdy. Dlaczego nie reaguję, gdy Alex…
Czytaj dalej

Jak nie być przegrywem nigdy więcej?

Wczoraj okazało się, że nie dostałam się na wymarzone studia w Poznaniu i we Wrocławiu. Wpisano mnie na listę rezerwową, ale, bądźmy szczerzy, nie mam szans załapać się na wolne miejsce. Czekam jeszcze na wyniki rekrutacji na UMK w Toruniu, ale nie robię sobie wielkich nadziei. Prawo jest jednym z najbardziej obleganych kierunków i trzeba…
Czytaj dalej

Jak zostać przegrywem w jeden dzień?

Dzisiejszy dzień jest prawdopodobnie jednym z najgorszych w moim życiu. Rano dowiedziałam się, że dostałam się na prawo na UAM-ie. Boję się, czy uda mi się zakwalifikować na studia we Wrocławiu i w Toruniu. Nie mogłam okazywać uczuć – w końcu jestem w pracy (jestem Au Pair w niemieckiej rodzinie). Pościelenie łóżek i odkurzenie całego…
Czytaj dalej

Rozmowa o patatynie

Ziemniakziemniaczekziemniorek

Rozmawiam z Migdalicą, która uczy się biologii. – Właśnie czytam o białku patatynie, to chyba opowiada za chęć patatajania. – Co to w ogóle jest? – E tam, nic ciekawego, zwiększa syntezę skrobi. Z drugiej strony, czyni ziemniaka bardziej ziemniakiem, co jest dość zajebiste. – Ej, kocham patatynę

Wesołych Świąt!

Moje przygotowania do świąt powoli dobiegają końca. Muszę jeszcze tylko zapakować prezenty dla rodziny. Na szczęście tym razem pamiętałam, żeby kupić papier do prezentów i wszystkie inne potrzebne rzeczy . Cała rodzina zgodnie olała sprzątanie. Po co myć okna, skoro od tygodnia pada deszcz? Po co zasuwać z odkurzaczem i mopem, skoro psy i tak…
Czytaj dalej

Jak zapakować prezenty po wielkopolsku?

Jako nieodrodna córa swojego regionu, jestem osobą przezorną i oszczędną. Świąteczne prezenty dla rodziny i przyjaciół kupiłam ze sporym wyprzedzeniem, bo nie cierpię tłoku w sklepach, kilometrowych kolejek do kas i tłumów walczących o ostatnią parę papelonów lub śniętą rybę. Niestety, nie w każdej kwestii wykazałam się sprytem i rozsądkiem. Dziś, dzień przed klasową Wigilią,…
Czytaj dalej

„A ona się bała pogrzebów…”

Ostatnie tygodnie nie były dla mnie łaskawe. Próbne matury, masa zadań domowych i obowiązków sprawiły, że nie miałam czasu na oddychanie, a co dopiero na sen. Gdy udało mi się wreszcie dotrzeć do łóżka, zasypiałam w mgnieniu oka. Niestety, nawet, gdy udało mi się przespać kilka godzin, wstawałam niewyspana. Co noc śniły mi się pogrzeby…
Czytaj dalej

Absolwenty!

W piątek po lekcjach postanowiłyśmy z Ortezą wpaść do Małej, która od tygodnia choruje na zapalenie tchawicy. Przyznam, że nie wierzyłam, że taka choroba istnieje, ale po przeszukaniu internetu i wypytaniu znajomych lekarzy zmieniłam zdanie. Mała niedawno miała osiemnaste urodziny, więc przyniosłyśmy jej prezent i zostałyśmy u niej na noc, żeby wreszcie się nagadać. Podarowałyśmy…
Czytaj dalej