BŻS

FrankfurtTakiRozwinięty

Kiedy po raz pierwszy pojechałam do Frankfurtu, nie miałam ze sobą ani mapy, ani przewodnika. Postanowiłam iść przed siebie i zwiedzać wszystko, co wyda mi się interesujące. Za punkt orientacyjny obrałam sobie wieżę Katedry Cesarskiej. Gdy okazało się, że można na nią wejść, nie wahałam się ani chwili. Oglądanie świata z góry sprawia mi dużą…
Czytaj dalej

O przyjaźni damsko-męskiej

pszyjaśń damzko mięska

Przyjaźń damsko-męska jest wtedy, kiedy lubisz osobę płci przeciwnej, ale nie chcesz iść z nią ani do łóżka, ani do ołtarza. Mój Boże, jaki ten świat jest prosty…

BŻS

Rozmawiamy z Misiem. O dziewczynach. Postanowiłam dać mu dobrą radę: – Misiu, nie bądź przydupasem. – A ostatnim razem byłem? I jak tu nie kochać Misia?

W aucie

Rodzice kupili auto. Robiąc porządki w środku, znaleźli złotą obrączkę z grawerunkiem. W pierwszym odruchu chcieli skontaktować się z poprzednią właścicielką auta, żeby poinformować ją o zgubie. Chwilę później dotarło do nich, że imię widniejące na obrączce to nie imię kobiety, która sprzedała nam auto. Oprócz tego znaleźliśmy ślady stóp na suficie. Rodzice postanowili nie…
Czytaj dalej

Zapuszkowani?

Odnoszę wrażenie, że najlepszy czas w życiu przecieka mi przez palce. Dość mam słuchania opowieści znajomych o kolejnych imprezach, romansach i wspólnych szaleństwach. Rola wiecznego obserwatora, który nigdy nie bierze w niczym udziału zaczyna mnie męczyć. Odkąd usunęłam konto na Facebooku, moje grono znajomych żałośnie się skurczyło. Cóż, musiałabym być idiotką, by sądzić, że stanie…
Czytaj dalej

„A ty ratuj swoją duszę!”- punkowe katharsis

Zdarza się, że kobiety (w mniej lub bardziej standardowy sposób) robią zakupy pod wpływem impulsu. Niestety, ja też czasem ulegam pokusie. Gdy przyjaciółka w ferie namówiła mnie na koncert Dezertera, zgodziłam się bez wahania, będąc święcie przekonaną, że całe wydarzenie odbędzie się w piątek. Kiedy w domu wyjęłam bilet, żeby się mu bliżej przyjrzeć i…
Czytaj dalej

„Coś się kończy, coś się zaczyna”

Porozmawialiśmy. Wpadłam z ciastem, obejrzeliśmy (o, słodka ironio!)  Milczenie owiec. Nie mogłam zebrać się w sobie- pewność siebie spieprzyła hen, daleko, a wzrok uciekał gdzieś w bok. I ta cholerna, obustronna niepewność, niezdecydowanie. Będzie lepiej, czy gorzej? Warto próbować, czy nie warto? Sranie w banie. Dopiero, gdy zostało mi piętnaście minut do autobusu, wzięłam się…
Czytaj dalej

Poznańską pyrą być!

Wreszcie ferie! Mój Boże, jak dobrze być poznańska pyrą Ciężki był tamten tydzień po świętach. Nauczyciele, jakby problem przestawiania się z trybu bożonarodzeniowego na roboczy w ogóle ich nie dotyczył, zasypali nas sprawdzianami, kartkówkami, zadaniami domowymi i innego tego typu przyjemnościami. Koszmar. I jak tu uwierzyć, że to wszystko dla TWOJEGO dobra, kiedy śpisz po…
Czytaj dalej

Noworocznie

Niestety, wstawianie filmików z YT do wpisów nadal mi się nie udaje. Ot, kalectwo informatyczne. Postępuję zgodnie z instrukcją- no i dupa. Jeśli ktoś wie, jak to zrobić i zechciałby się podzielić ze mną tą wiedzą- byłabym naprawdę wdzięczna ___________________________________________________________________________________________ Sylwestra spędziłam z przyjaciółmi. Do pełni szczęścia brakowało mi tylko Migdalicy, która zaniemogła i pewnego…
Czytaj dalej

Poświąteczny groch z kapustą

Święta, święta i po świętach. Obżarłam się, ale, na szczęście, nie przytyłam. Wręcz przeciwnie, zapodziałam gdzieś pół kilo. Gdyby tak zapodziać gdzieś jeszcze z trzy albo cztery… Oj, nie pogardziłabym. Spotkałam się z rodziną i z dawno niewidzianymi przyjaciółmi. Co się nagadaliśmy i powygłupialiśmy, to nasze. Dobrze, że w mojej rodzinie nie ma zwyczaju organizowania…
Czytaj dalej