BŻS

FrankfurtTakiRozwinięty

Kiedy po raz pierwszy pojechałam do Frankfurtu, nie miałam ze sobą ani mapy, ani przewodnika. Postanowiłam iść przed siebie i zwiedzać wszystko, co wyda mi się interesujące. Za punkt orientacyjny obrałam sobie wieżę Katedry Cesarskiej. Gdy okazało się, że można na nią wejść, nie wahałam się ani chwili. Oglądanie świata z góry sprawia mi dużą…
Czytaj dalej

I jak to, do cholery, zatytułować?

Ojciec w szpitalu, czeka na operację. Jutro idzie pod nóż. Będą kroić, wycinać, przycinać, zszywać… Dzisiaj spadła na mnie mała bomba. Otóż okazało się, że zabieg wcale nie jest tak bezpieczny i prosty, jak się początkowo wydawał. Stan zdrowia ojca szałowy nie był, ale nie sądziliśmy, że ryzyko jest tak poważne- może się nie wybudzić…
Czytaj dalej

PPP- Problemy, Pogaduchy i Perspektywy

Listopad sobie poszedł, choróbsko również zostało kulturalnie wyproszone z mojego organizmu. Część trudnych decyzji została podjęta, ale to sam czubek góry lodowej. Im głębiej, tym bardziej osobiście. Czasem naprawdę przeklinam swoją niepewność i niezdecydowanie. Mam w głowie jeden wielki mętlik. Jedynym pozytywem są zbliżające się święta. Zapach choinki (w tym roku ma u nas zagościć…
Czytaj dalej

Drogi Listopadzie

Drogi Listopadzie, widzę, że nieźle się zadomowiłeś (a może i rozpanoszyłeś?). Tylko po co? To i tak twój koniec. Korzystaj, póki możesz, bo wiele czasu Ci nie zostało (raptem 3 dni). U mnie nic nie jest okej. Znów dobiera się do mnie jakieś choróbsko. Cholernie marznę i nic mi nie pomaga- ani sweter, ani koc,…
Czytaj dalej

„I want to break free”

Nawalam. Czas płynie, zaległości rosną, nowe przemyślenia mnożą się z prędkością światła i  czekają, aż ktoś je zapisze, a ja… Nic z tym nie robię i bezczelnie się lenię. I choć doskonale zdaję sobie z tego sprawę,  mimo wszystko- odkładam pisanie na wieczór. Na jutro. Na weekend. Na później. I późniejsze później. I tak w…
Czytaj dalej