BŻS

FrankfurtTakiRozwinięty

Kiedy po raz pierwszy pojechałam do Frankfurtu, nie miałam ze sobą ani mapy, ani przewodnika. Postanowiłam iść przed siebie i zwiedzać wszystko, co wyda mi się interesujące. Za punkt orientacyjny obrałam sobie wieżę Katedry Cesarskiej. Gdy okazało się, że można na nią wejść, nie wahałam się ani chwili. Oglądanie świata z góry sprawia mi dużą…
Czytaj dalej

BŻS

LeciWpierdol

Mój podopieczny doprowadzał mnie dziś do szału. Niezależnie od tego, co mu proponowałam, odpowiadał: I don`t want to do it. Postanowiłam więc zostawić go samemu sobie i zająć się resztą swoich obowiązków. Mimo góry gier, książek i zabawek do dyspozycji, Alex cały czas łaził za mną i pytał, czy może pograć na tablecie lub pooglądać…
Czytaj dalej

Wszystko stanęło na głowie

Och i ach

Wszystko stanęło na głowie. W październiku rozpocznę studia na Uniwersytecie im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. Kudłaty zrezygnował ze studiów w Poznaniu i jedzie ze mną, co oznacza, że będziemy wspólnie: – mieszkać – studiować (co prawda na różnych wydziałach) – pracować (jeśli coś znajdziemy) – chodzić na randki do Planetarium – obżerać się piernikami. Mój…
Czytaj dalej

Jak nie być przegrywem nigdy więcej?

Wczoraj okazało się, że nie dostałam się na wymarzone studia w Poznaniu i we Wrocławiu. Wpisano mnie na listę rezerwową, ale, bądźmy szczerzy, nie mam szans załapać się na wolne miejsce. Czekam jeszcze na wyniki rekrutacji na UMK w Toruniu, ale nie robię sobie wielkich nadziei. Prawo jest jednym z najbardziej obleganych kierunków i trzeba…
Czytaj dalej

BŻS

Od 7 lipca pracuję jako au-Pair w Niemczech. Do końca lipca będę we Frankfurcie nad Menem, a konkretniej – w Rhein-Main. Mieszkam w piwnicy. Takiej jak u Kudłatego, a nie takiej, jak u Fritzla. Mam własny pokój (z oknem!) i własną łazienkę. Otwieram rano drzwi i widzę… Muzułmankę w hidżabie ubraną na czarno. Myślę sobie:…
Czytaj dalej

Historia pewnej fotografii

Gdy byłam mała, uważałam Pobiedziska za najpiękniejsze miejsce na Ziemi. Często jeździłam tam z dziadkiem. Wożąc drewno lub żwir, wstępowaliśmy po drodze do cukierni na rynku na lody lub ciastka. Mimo, że trochę podrosłam i zobaczyłam kawałek świata, nadal uwielbiam atmosferę tego małego miasteczka. Myślę, że mogłabym tam mieszkać i byłabym szczęśliwa. Kudłaty, który również…
Czytaj dalej

O co biega?

Nigdy nie interesowałam się sportem, jednak oglądanie Mistrzostw Europy w lekkiej atletyce sprawiło mi frajdę. Zaciekawiona, postanowiłam sprawdzić, jak Polacy radzą sobie w Zurychu. Nagłówek: ME: Polak zdobył srebrny medal w maratonie nieźle mnie zaskoczył. Nie przypominam sobie, abyśmy odnosili sukcesy w tej dyscyplinie, nie licząc Wandy Panfil, która w 1991 roku zdobyła złoty medal…
Czytaj dalej

O poranku na przystanku

Tydzień temu wybrałyśmy się z Juśką do Poznania na spotkanie z Ekscentryczną. W autobusie miała miejsce absurdalna, lecz zabawna sytuacja. Na przystanku spotkałyśmy mojego starego wuefistę. Sympatyczny facet, ale straszna pierdoła. Przywitałyśmy się. Niestety, rozpoczął pogawędkę. Zrzuciłam ciężar konwersacji na Juśkę i odliczałam minuty do przyjazdu autobusu. No, wreszcie. Zajęłyśmy miejsca w bezpiecznej odległości od…
Czytaj dalej

No chodź na Orlika!

Gdy tylko zrobi się cieplej, chodzimy z Młodym, Kudłatym i Szarmanckim na Orlika. To taki nasz skład podstawowy. Kiedyś towarzyszyła nam Blondyna, ale teraz ma inne zajęcia. Migdalica poszła z nami raz czy dwa, ale chyba nie sprawiało jej to frajdy. Wczoraj towarzyszył nam Przystojniaczek, którego umiejętności bramkarskie wprawiły nas w niemałe osłupienie. Wiele razy…
Czytaj dalej

Rzucam mięsem. Złapiesz?

Gdyby w naszym języku nie było słowa „kurwa”, musielibyśmy porozumiewać się na migi- Maria Graczyk Mówią, że przekleństwa są wyrazem rozpaczy i bezsilności. Prawda. Bo co innego ciśnie się na usta, kiedy patrzysz na sprawdzian z fizyki i nie znasz ani jednej poprawnej odpowiedzi? Albo gdy biegniesz na autobus, a kierowca, odczekawszy, aż dopadniesz drzwi,…
Czytaj dalej