BŻS

FrankfurtTakiRozwinięty

Kiedy po raz pierwszy pojechałam do Frankfurtu, nie miałam ze sobą ani mapy, ani przewodnika. Postanowiłam iść przed siebie i zwiedzać wszystko, co wyda mi się interesujące. Za punkt orientacyjny obrałam sobie wieżę Katedry Cesarskiej. Gdy okazało się, że można na nią wejść, nie wahałam się ani chwili. Oglądanie świata z góry sprawia mi dużą…
Czytaj dalej

Zamiast zajączka- jemiołuszki!

  Krępe, wielkości szpaka ptaki o zaostrzonych skrzydłach i krótkim ogonie (koniecznie z żółtym końcem!). Rozpoznajemy je po szarobrązowym, bogatym upierzeniu z czubem. Skrzydła mają ozdobione białymi paseczkami i czerwonymi końcami lotek 2. rzędu. W okresie przelotów pojawiają się w naszych miastach, czasem w dużych stadach odzywających się wibrującym głosem. Podobnie jak jer, jemiołuszki to…
Czytaj dalej

Poświąteczny groch z kapustą

Święta, święta i po świętach. Obżarłam się, ale, na szczęście, nie przytyłam. Wręcz przeciwnie, zapodziałam gdzieś pół kilo. Gdyby tak zapodziać gdzieś jeszcze z trzy albo cztery… Oj, nie pogardziłabym. Spotkałam się z rodziną i z dawno niewidzianymi przyjaciółmi. Co się nagadaliśmy i powygłupialiśmy, to nasze. Dobrze, że w mojej rodzinie nie ma zwyczaju organizowania…
Czytaj dalej

Wigilia klasowa- koniec świata!

Tego z 2000r. nie pamiętam. Miałam zaledwie pięć lat i nie przypominam sobie nerwowej, pełnej napięcia atmosfery w domu albo przerażających wiadomości w telewizji. Widocznie moja rodzina nie przejmowała się zbytnio nadchodzącą apokalipsą (nawet babcia- fanatyczna katoliczka). Dopiero po latach dowiedziałam się, w jak wielkim byłam (nie tylko ja, ale całe społeczeństwo) niebezpieczeństwie Tym razem…
Czytaj dalej

PPP- Problemy, Pogaduchy i Perspektywy

Listopad sobie poszedł, choróbsko również zostało kulturalnie wyproszone z mojego organizmu. Część trudnych decyzji została podjęta, ale to sam czubek góry lodowej. Im głębiej, tym bardziej osobiście. Czasem naprawdę przeklinam swoją niepewność i niezdecydowanie. Mam w głowie jeden wielki mętlik. Jedynym pozytywem są zbliżające się święta. Zapach choinki (w tym roku ma u nas zagościć…
Czytaj dalej

„Niepewność – oto co zmusza do myślenia”- Camus pomaga w podejmowaniu decyzji

Pogoda iście listopadowa-ciemno, zimno i mgliście. Mimo wszystko, jestem konsekwentna- cowieczorna przebieżka z psem i nie ma, że boli. Podjęłam w końcu decyzję, kim chcę być w przyszłości. Próbowałam uciec od przedmiotów humanistycznych, robiłam masę naprawdę dziwnych rzeczy, ale w końcu się sprecyzowałam- zamierzam pójść na prawo i zostać kuratorem, prokuratorem lub syndykiem (kolejność nieprzypadkowa)….
Czytaj dalej

Czarno-biała jesień

Jest nieźle- sprawdzian z fizyki mam już za sobą, katar przeszedł (na kogoś innego), wyspałam się. Nawet lekcje mam porobione. Kurde balans, czyżby udało się znaleźć trochę czasu dla siebie? No proszę! Wyszłam z psem na długi, wieczorny spacer. Chyba zaczniemy razem biegać. On to kocha, a mnie przyda się zgubić trochę ciałka-niby jest kochane…
Czytaj dalej

„Wiejemy do lasu”- pogaduchy i fotoreportaż :)

Zanim zacznę. Pewnie pomyślicie sobie: Co jest z tymi ludźmi? Czy oni naprawdę nie mają nic lepszego do roboty niż jeżdżenie w kółko do jakiegoś lasu? Już wyjaśniam. Nie, moi rodzice nie są szalonymi ekologami ani leśniczymi. Ojciec od jakiegoś czasu należy do koła łowieckiego i jako członek jest zobowiązany do pracy na jego rzecz….
Czytaj dalej